Nagłówek
poniedziałek, 16 czerwca 2014
[36] Nigdy me serce nie zdradzi - nawet gdy umysł zapomni!
Ostatnio czytałam na stronie dotyczącej Johnny'ego Deppa - Jakie życzenia byście mu złożyli gdyby był waszym dobrym przyjacielem. Ktoś napisał - (...) i pamiętaj, że zawsze możesz na mnie liczyć. To było najpiękniejsze co mogło być!
Dzisiaj urodziny kogoś niesamowitego. Zawsze uśmiechnięty, zawsze czarujący, miły, ciepły i otwarty, kochający mnie prawie tak jak ja jego ;) Panie i panowie - MICHAŁ PASZCZYK! Tak, dzisiaj jego - zawsze osiemnaste - urodziny! :)
Cóż mogę powiedzieć w tym jakże uroczystym i podniosłym dniu. Jak zwykle nie mogę być obok niego żeby złożyć mu życzenia osobiście.
Jest przecudownym człowiekiem, wielce utalentowanym aktorem, ambitnym, wyrozumiałym i pomysłowym! Jeśli ktoś go nie lubi to niech nie pokazuje mi się na oczy, bo zadepczę!
Drogi Michale, któregoś dnia powiem Ci to w oczy, ale tymczasem:
Wszystkiego najlepszego! Żebyś nigdy się nie poddawał i nie zmieniał, żebyś miał czas na szczęście i uśmiech, żeby problemy Cię nigdy nie przerastały, żebyś miał coraz więcej pięknych wspomnień i tylko najlepszych pomysłów, żebyś się rozwijał i czerpał z tego radość! A w razie gdyby kiedyś działo się coś złego, żebyś miał o kogo się oprzeć i pamiętał - ja zawsze jestem po Twojej stronie! ;)
Drodzy czytelnicy (czytelniczko/czytelniku - bo może jest tylko jeden) bawcie się na występach Paraienormalnych, klaszczcie mocno i krzyczcie głośno! Dzięki temu (mojemu) Michałowi będzie miło :3
Nigdy nie zapomnę jego słów skierowanych tylko do mnie i tej reakcji na słowa "Michał... mógłbyś postarać się wyglądać trochę lepiej?" XD <3
poniedziałek, 9 czerwca 2014
Listy bez znaczków...
Piszę do Ciebie znowu.
Nie wiem czemu, ale jakoś tak chcę żeby ktoś mi pomógł. Zawsze byłam taka niezależna, taka silna, ale dzisiaj nie daję rady, ostatnio jestem słaba. Coś złego się ze mną dzieje?
Dzisiaj pierwszy raz nie potrafiłam uwierzyć, że będzie dobrze. Zaczęłam myśleć co się ze mną stanie, jak skończę. Zobaczyłam szarą wizję przyszłości - wszystkie marzenia się zawaliły, okazało się że życie nie będzie kolorowe, nie będę miała możliwości i środków na spełnianie kolejnych marzeń i na radości, które teraz są jakby celem mojego życia. To już nie będzie życie, wiesz? Gdy jest się młodszym, gdy chodzi się do szkoły, dostaje pieniądze od rodziców i dziadków to łatwo jest je zbierać i cieszyć się przyjemnościami. Nie myśli się wtedy o tym, że skończymy tak jak większość - robiąc coś czego nie lubimy, żeby żyć tak jak wcale nie chcemy. To przykre.
Tylko nieliczni mają szczęście. Miło jest być nielicznym.
Nie wiem co ze sobą zrobić, kończy się jakby moje życie, czuję że to co dobre ucieka coraz szybciej i później życie to będzie tylko... nawet nie wiem co. Nie wyobrażam sobie takiego życia. Z moją radosną, artystyczną duszą uwięzioną gdzieś w smutnej codzienności.
Boję się, wiesz?
Wiem, że mi nie pomożesz. Teraz nawet Twoje słowa byłyby chyba małym pocieszeniem.
Boję się.
Zawsze byłam taka odważna, radziłam sobie ze wszystkim i to sama. Nie potrzebowałam pomocy, nie potrzebowałam zachęty do podniesienia się po upadku i do walki. Sama pędziłam naprzód jak huragan, który potrafi sam przybierać na sile. A teraz? Chowam twarz w dłoniach, bo wstyd mi że tak upadłam i boję się, że już nigdy się nie podniosę.
Mam nadzieję, że znów zawieje wiatr i że poderwie moje radosne spojrzenie, że przyszłość wymaluje się w kolorowych barwach, jak zwykle, słońce wyjdzie zza chmur i okaże się, że dookoła jest kwitnąca łąka, a nie spalone pustkowie...
Trzymaj się. I uśmiechaj się często. Możliwe, że kiedyś Twoja radość będzie moim jedynym szczęściem.
Nie wiem czemu, ale jakoś tak chcę żeby ktoś mi pomógł. Zawsze byłam taka niezależna, taka silna, ale dzisiaj nie daję rady, ostatnio jestem słaba. Coś złego się ze mną dzieje?
Dzisiaj pierwszy raz nie potrafiłam uwierzyć, że będzie dobrze. Zaczęłam myśleć co się ze mną stanie, jak skończę. Zobaczyłam szarą wizję przyszłości - wszystkie marzenia się zawaliły, okazało się że życie nie będzie kolorowe, nie będę miała możliwości i środków na spełnianie kolejnych marzeń i na radości, które teraz są jakby celem mojego życia. To już nie będzie życie, wiesz? Gdy jest się młodszym, gdy chodzi się do szkoły, dostaje pieniądze od rodziców i dziadków to łatwo jest je zbierać i cieszyć się przyjemnościami. Nie myśli się wtedy o tym, że skończymy tak jak większość - robiąc coś czego nie lubimy, żeby żyć tak jak wcale nie chcemy. To przykre.
Tylko nieliczni mają szczęście. Miło jest być nielicznym.
Nie wiem co ze sobą zrobić, kończy się jakby moje życie, czuję że to co dobre ucieka coraz szybciej i później życie to będzie tylko... nawet nie wiem co. Nie wyobrażam sobie takiego życia. Z moją radosną, artystyczną duszą uwięzioną gdzieś w smutnej codzienności.
Boję się, wiesz?
Wiem, że mi nie pomożesz. Teraz nawet Twoje słowa byłyby chyba małym pocieszeniem.
Boję się.
Zawsze byłam taka odważna, radziłam sobie ze wszystkim i to sama. Nie potrzebowałam pomocy, nie potrzebowałam zachęty do podniesienia się po upadku i do walki. Sama pędziłam naprzód jak huragan, który potrafi sam przybierać na sile. A teraz? Chowam twarz w dłoniach, bo wstyd mi że tak upadłam i boję się, że już nigdy się nie podniosę.
Mam nadzieję, że znów zawieje wiatr i że poderwie moje radosne spojrzenie, że przyszłość wymaluje się w kolorowych barwach, jak zwykle, słońce wyjdzie zza chmur i okaże się, że dookoła jest kwitnąca łąka, a nie spalone pustkowie...
Trzymaj się. I uśmiechaj się często. Możliwe, że kiedyś Twoja radość będzie moim jedynym szczęściem.
niedziela, 8 czerwca 2014
[34] Opolska noc emocji!
Festiwal piosenki polskiej nadal trwa, ale wczoraj odbył się już kabareton :) Kolejna noc nie przespana, zwłaszcza, że kabarety wyszły na scenę dopiero po północy, nie licząc Paranienormalnych.
Oj będzie o czym dzisiaj pisać! Zacznijmy od prowadzenia Paranienormalnych. Jest mi wstyd za siebie :( Nie wiem czym spowodowany był mój brak zaufania do nich. Tym tylko, że dawno nie zrobili nowego skeczu? To nie oni spuszczają z tonu i to nie oni pokazują swoje słabości. Biję się w piersi i obiecuję, że nigdy już nie będę obawiała się tego co pokażą! Są cudowni i są w formie <3
Parodie to ich mocna strona! Zdecydowanie! Igor po prostu niszczył system każdą swoja postacią Chylińską, Korą i Steczkowską (choć tą ostatnią troszkę mniej). Mistrzowskie były jego teksty :D
Jak se chcesz potrzymać Rame to idź do TESCO na dział z margarynami.
-W finale jej nie widzę
- Ty w ogóle nie wiele widzisz
Ta pani się darła jakby rodziła pięcioraczki i to jeszcze bez znieczulenia
To było jak mizeria, w dodatku bez ogórków!
Emocje jak na grzybobraniu
Błysnąłeś jak chrząstka w salcesonie
Czesław nie śpiewaj, bo jak cię słucham to mam ochotę wysłać SMS o treści pomagam
Czesław, bo my się też męczymy
Wzruszyłam się jak Edyta Górniak po obejrzeniu reklamy Merci
- Tak ja tez chciałam zaśpiewać swój największy przebój!
- Marysiu
- A no tak, nie mam żadnego
Paranienormalni jak widać nieźle cisnęli, a to oczywiście nie wszystkie teksty ;)
Przejdźmy dalej. Poza cudownym Igorem, jego postaciami i tekstami byli tam też przecież Michał i Robert.
Co do Michała - wspaniale wyglądał jako Kuba Wojewódzki! :D Normalnie lepiej nie mogli mu dobrać postaci. Zapendowska i Piekarczyk już może bez takiego szału, ale z pewnością dał radę!
No i proszę Państwa na wyręczaniu nagrody, Michał bez spodni? :P Opole dzięki temu było udane xD
No a Robert... Ten pan nie wygląda dobrze jako kobieta xD Jeszcze Maja Sablewska wypadła fajnie, ale Okupnik? XD Cud ramiona Robcia się do tego nie nadają. Ale Egurrola i Sztaba był supcio! :D "Obciągnięte palce to podstawa!" ;)
Dobrze przejdźmy do kabaretonu, bo ten wpis będzie za długi!
Nowaki! Przepraszam bardzo, ale po ich cudnych skeczach ten niestety w ogóle mi się nie spodobał. Przekleństwo spowodowało reakcję publiczności... coś tu nie tak.
Kabaret Skeczów Męczących! No, moi ukochani, dali sobie radę. Psychiatryk nie był moim ulubionym skeczem, ale ta wersja jest świetna. Adamczyk cisnął tekstami, że aż czasami zastanawiałam się czy serio to powiedział np. przy "Ja chyba źle ćwiczyłem. Bo jak ona ćwiczyła pośladki to ja ćwiczyłem przedramię!" xD
Jurki! No, no. Stać ich na wiele, widziałam ich już na żywo nie raz, ale muszę powiedzieć, że stać ich na więcej niż to co pokazali wczoraj. Nie upadli chyba poniżej poziomu, ale na pewno nie był to wysoki poziom skeczu.
Kabaret Młodych Panów! Niestety nie widziałam ich skeczu... skończył mi się limit na oglądanie TV w internecie :( Nie mogę więc nic o nich powiedzieć, bo nie oglądałam jeszcze ich występu.
Łowcy.B pokazali skecz, który już gdzieś tam kiedyś widziałam. Bardzo ich lubię, lubię ich humor. Szkoda tylko, że stary skecz. W końcu to realizacja telewizyjna i mogliby się pokazać z dobrej strony, z czymś nowym.
Formacja Chatelet. Kolejny występ z Basią :) Skecz nowy, premiera. Szkoda tylko, że piszą swoje skecze kilka raptem tygodni przed występem w TV zamiast przygotować go wcześniej i dłużej ograć. Poza tym to nic nie powiem, bo jeszcze go nie widziałam. Zostawiam opinię Wam :)
Artur Andrus - prowadzenie! No proszę Państwa, pan Artur jak zwykle pokazał klasę, on nigdy nie zejdzie z poziomu, zawsze utrzymuje się na tym samym pułapie doskonałego żartu. Jego wierszyki uwielbiam a Cyniczne Córy Zurychu też kocham i ucieszyłam się, że mogłam tego posłuchać. No i ten taneczno skoczny krok, którym wszedł na scenę, WOW! :D
W kabaretonie niestety było baaardzo dużo piosenkarzy i w sumie więcej śpiewali niż pokazywali skeczy. Ale cóż poradzić jeśli w koncerty wciska się kabarety to w kabaretony piosenkarzy.
Następnym razem zobaczymy się w takim szerokim gronie dopiero 19 lipca w Mrągowie :) Wakacje!
Do wakacji zostały już tylko 2 tygodnie! Jak to przeżyję to będzie dobrze :) Trzymajcie się!
Oj będzie o czym dzisiaj pisać! Zacznijmy od prowadzenia Paranienormalnych. Jest mi wstyd za siebie :( Nie wiem czym spowodowany był mój brak zaufania do nich. Tym tylko, że dawno nie zrobili nowego skeczu? To nie oni spuszczają z tonu i to nie oni pokazują swoje słabości. Biję się w piersi i obiecuję, że nigdy już nie będę obawiała się tego co pokażą! Są cudowni i są w formie <3
Parodie to ich mocna strona! Zdecydowanie! Igor po prostu niszczył system każdą swoja postacią Chylińską, Korą i Steczkowską (choć tą ostatnią troszkę mniej). Mistrzowskie były jego teksty :D
Jak se chcesz potrzymać Rame to idź do TESCO na dział z margarynami.
-W finale jej nie widzę
- Ty w ogóle nie wiele widzisz
Ta pani się darła jakby rodziła pięcioraczki i to jeszcze bez znieczulenia
To było jak mizeria, w dodatku bez ogórków!
Emocje jak na grzybobraniu
Błysnąłeś jak chrząstka w salcesonie
Czesław nie śpiewaj, bo jak cię słucham to mam ochotę wysłać SMS o treści pomagam
Czesław, bo my się też męczymy
Wzruszyłam się jak Edyta Górniak po obejrzeniu reklamy Merci
- Tak ja tez chciałam zaśpiewać swój największy przebój!
- Marysiu
- A no tak, nie mam żadnego
Paranienormalni jak widać nieźle cisnęli, a to oczywiście nie wszystkie teksty ;)
Przejdźmy dalej. Poza cudownym Igorem, jego postaciami i tekstami byli tam też przecież Michał i Robert.
Co do Michała - wspaniale wyglądał jako Kuba Wojewódzki! :D Normalnie lepiej nie mogli mu dobrać postaci. Zapendowska i Piekarczyk już może bez takiego szału, ale z pewnością dał radę!
No i proszę Państwa na wyręczaniu nagrody, Michał bez spodni? :P Opole dzięki temu było udane xD
No a Robert... Ten pan nie wygląda dobrze jako kobieta xD Jeszcze Maja Sablewska wypadła fajnie, ale Okupnik? XD Cud ramiona Robcia się do tego nie nadają. Ale Egurrola i Sztaba był supcio! :D "Obciągnięte palce to podstawa!" ;)
Dobrze przejdźmy do kabaretonu, bo ten wpis będzie za długi!
Nowaki! Przepraszam bardzo, ale po ich cudnych skeczach ten niestety w ogóle mi się nie spodobał. Przekleństwo spowodowało reakcję publiczności... coś tu nie tak.
Kabaret Skeczów Męczących! No, moi ukochani, dali sobie radę. Psychiatryk nie był moim ulubionym skeczem, ale ta wersja jest świetna. Adamczyk cisnął tekstami, że aż czasami zastanawiałam się czy serio to powiedział np. przy "Ja chyba źle ćwiczyłem. Bo jak ona ćwiczyła pośladki to ja ćwiczyłem przedramię!" xD
Jurki! No, no. Stać ich na wiele, widziałam ich już na żywo nie raz, ale muszę powiedzieć, że stać ich na więcej niż to co pokazali wczoraj. Nie upadli chyba poniżej poziomu, ale na pewno nie był to wysoki poziom skeczu.
Kabaret Młodych Panów! Niestety nie widziałam ich skeczu... skończył mi się limit na oglądanie TV w internecie :( Nie mogę więc nic o nich powiedzieć, bo nie oglądałam jeszcze ich występu.
Łowcy.B pokazali skecz, który już gdzieś tam kiedyś widziałam. Bardzo ich lubię, lubię ich humor. Szkoda tylko, że stary skecz. W końcu to realizacja telewizyjna i mogliby się pokazać z dobrej strony, z czymś nowym.
Formacja Chatelet. Kolejny występ z Basią :) Skecz nowy, premiera. Szkoda tylko, że piszą swoje skecze kilka raptem tygodni przed występem w TV zamiast przygotować go wcześniej i dłużej ograć. Poza tym to nic nie powiem, bo jeszcze go nie widziałam. Zostawiam opinię Wam :)
Artur Andrus - prowadzenie! No proszę Państwa, pan Artur jak zwykle pokazał klasę, on nigdy nie zejdzie z poziomu, zawsze utrzymuje się na tym samym pułapie doskonałego żartu. Jego wierszyki uwielbiam a Cyniczne Córy Zurychu też kocham i ucieszyłam się, że mogłam tego posłuchać. No i ten taneczno skoczny krok, którym wszedł na scenę, WOW! :D
W kabaretonie niestety było baaardzo dużo piosenkarzy i w sumie więcej śpiewali niż pokazywali skeczy. Ale cóż poradzić jeśli w koncerty wciska się kabarety to w kabaretony piosenkarzy.
Następnym razem zobaczymy się w takim szerokim gronie dopiero 19 lipca w Mrągowie :) Wakacje!
Do wakacji zostały już tylko 2 tygodnie! Jak to przeżyję to będzie dobrze :) Trzymajcie się!
środa, 4 czerwca 2014
[33] Kopa w dupe i naprzód!
Niechaj pasja na zawsze pozostanie siłą pociągową dla wszystkiego czym się zajmujesz, a ludzie których kochasz, szanujesz i podziwiasz niechaj będą dla Ciebie drogowskazem i motywacją!
Miałam pisać o Hrabich. I nie mogę nie napisać, bo tak ich kocham i uwielbiam!
Ich nowy program "Także o..." jest cudny! Jak zresztą wszystkie ich programy i skecze. Nie mogę uwierzyć z jaką lekkością przychodzą im te genialne żarty, niby proste, a tak rozbrajające. Co by tu jeszcze... Bajer jak zwykle czarujący, Aśka genialna, Kamol cudowny, a Lopez świetny! Kocham ich, są nie do przebicia!
Ale dzisiaj pomyślałam o czymś innym.
Patrzę na swoich ulubieńców dość często i chcąc czy nie chcąc widzę co robią. Dzięki ci nowoczesna technologio za Facebooka! ;) Zwłaszcza taki Marcin Szczurkiewicz i Robert Motyka. Uwielbiam ich naturalnie i aż mnie coś kręci jak widzę, że codziennie biegają, że ćwiczą, że są w formie, może nawet lepszej ode mnie. Oczywiście cieszy mnie to - ruch to zdrowie, im się z pewnością przyda. Czuję jednak pewien rodzaj presji - oni to robią, a ja nie?! Ja też muszę. Warto żyć zdrowo i warto mieć formę.
Tak więc rzucam sobie wyzwanie! Nie tyle żeby schudnąć, co by się i tak przydało, ale zyskać lepszą kondycję, co się bardzo przyda, bo w ostatnich latach moja wytrzymałość drastycznie spadła.
Wyzwanie - sylwetka i kondycja!
Niechaj częste zdjęcia z treningów moich ulubieńców będą moją motywacją, niechaj widoczne postępy będą nagrodą, a ćwiczenia radością!
Was też zachęcam do aktywności fizycznej, to naprawdę bardzo ważne dla zdrowia! :)
Powodzenia!
Focisze z Hrabich :)
niedziela, 1 czerwca 2014
[32] Trendy to są oni - KSM!
Minął drugi dzień festiwalu Top Trendy. Dzisiaj jeszcze koncerty, jutro kabareton, ale już od dziś było na co popatrzeć!
Koncert Trendy - prowadzenie Kabaret Skeczów Męczących. Zasiadłam przed telewizorem odpowiednio wcześniej, przygotowałam się i czekałam. Pełna pozytywnych nadziei wpatrywałam się w ekran. Jakie było moje zaskoczenie początkową piosenką! Tego się nie spodziewałam, byli cudowni! Tekst jak najbardziej idealny. Cudnie wpasowany w sytuację, jednocześnie kabaretowy i świetnie brzmiący. Tylko oni potrafią tworzyć takie utwory.
Później zaczęło się główne prowadzenie. Oczywiście ich zadanie ograniczało się tylko do krótkich scenek, ale cóż - kasa i tak za to poleciała :P
Szczerze muszę powiedzieć, że spodziewałam się czegoś innego, sama nawet nie wiem czego. Prowadzenie przywiodło mi na myśl imprezy sylwestrowe gdzie wszyscy silą się na żarty, których i tak nikt nie słucha. Ale cóż zrobić gdy publika Top Trendów słynie z "owacji na wychodząco"? ;)
Bardzo nie spodobał mi się pomysł Conchity. Wiem, że to teraz takie popularne, ale po co to znowu robić? Michał Wójcik zrobił to cudownie, już nikt go nie przebije.
Drugim minusem była scenka z Michałem Pirógiem, lecz tutaj podobało mi się kilka tekstów, było całkiem znośnie :)
Dopatrzyłam się też tego, że o Buni wszyscy już myślą jak o nowej postaci, jak o kobiecie. Czy zapomnieliście, że Bunia to tylko przebrany Wiesiek?
Trzeba jeszcze wspomnieć o piosence My grabarze. Odwalona w kosmos jak nigdy xD Ale bardzo mi się podobała, chociaż może nie była to najlepsza ich piosenka. Parodia wyszła bardzo fajnie, zwłaszcza chłopaki z dekoltami pracujący łopatami :P
Ogólnie nie tak źle jak mogłoby się wydawać po tym co tutaj napisałam. Jestem z nich zadowolona, chociaż z pewnością stać ich na więcej :)
Nie będę jednak narzekać, lepiej że mają cudowny program i takie prowadzenie niż cudowne jedno prowadzenie i zaniedbany program :)
No i jak bym mogła pominąć kluczową sprawę - fryzura Marcina cudowna! Za każdym razem kiedy myślę jak to będzie gdy będzie miał jeszcze dłuższe włosy mam jakieś dziwne przeczucia że jednak źle, ale kiedy go widzę - CUDO! :D
No i Karola też pochwalę, cudna fryzura i cudownie wyglądał :)
poniedziałek, 26 maja 2014
[31] DBJW jak ze snu!
Ileż emocji było we mnie przez ten weekend to się aż w głowie nie mieści! Wszystko zaczęło się od drobnego, niepewnego pomysłu, który wpadł mi do głowy tak niespodziewanie.
Zobaczyłam post Formacji Chatelet - Kto chce wejściówki na DBJW niech napisze do nas meila! Pomyślałam sobie, że to ostatni odcinek, że nigdy tam nie byłam, Warszawa niedaleko, wejściówki za darmo, weekend po nagraniu mogłabym być w domu a poza tym występ 29 maja mi wypadł. Czemu nie?! :D No i napisałam. Wygrałam. Tak się cieszyłam!
Samo nagranie było boskie. Cudownie było znaleźć się tam, widzieć to wszystko, zobaczyć co dzieje się gdy kamery są wyłączone. Było niesamowicie! Poza tym spotkać się z dziewczynami, które tak jak ja mają skrzywienie mózgu na punkcie kabaretów :P
Wielkie pozdrowienia i podziękowania dla Oli, bo czas z nią spędzony był cudowny! :D
Po nagraniu oczywiście autografy, focisze. Na szczęście nie było tłumów, jakoś w miarę szybko dało się dostać do kabareciarzy. Mam fotę z Rafałem Rutkowskim! ^_^ Kacpra nie chciałam zaczepiać, on zawsze jest taki "szybko szybko bo już idę!" Kocham go gdy jest na scenie. Z jakiegoś takiego szacunku chyba, nie chcę go zatrzymywać, przywitałam się z nim tylko ;)
Najcudowniejszy oczywiście moment całego wieczoru to rozmowa z Adamem <3 Wyglądał tak bosko w kamizelce i fraku, że aż nie mogłam oderwać od niego oczu. Cudownie! Cieszę się, że mogłam z nim porozmawiać, że przyszedł do nas po tym jak dziewczyny z FanClubu ich już wypuściły :P
Był jak zawsze cudowny, zawsze mówiłam, że Adam to człowiek o wielkim sercu i jeden z tych cieplejszych i najmilszych jakich znam :)
Wczoraj wieczorem znowu miałam zły humor tak dla odmiany. Musiałam wrócić do Lublina (studia) i trochę mi się plany rozjechały i ogólnie było mi źle. Ale dzisiaj rano obudziłam się z uśmiechem na twarzy. Miałam cudny sen, szkoda tylko że nie mogłam śnić go dalej.
Śnili mi się Paranienormalni :3 Zwłaszcza Robert! Tym razem był bardzo zadowolony i rozbawiony. Mam nadzieję, że to dobrze zwiastuje. Zwłaszcza, że gdy ostatnio śnił mi się załamany i smutny to się niejako sprawdziło. Boję się swoich snów ostatnio... ale ten był dobry <3
Oby więcej takich! :D
poniedziałek, 19 maja 2014
[30] Na swoich nawet gdy krzywo spojrzę to jednak z miłością!
Kocham Was, ale kolejny raz muszę okazać swoje niezadowolenie. Nigdy już nie napiszę tego publicznie, tutaj mogę.
Czy tylko ja zauważyłam że Paranienormalni spoczywają na laurach? Kocham ich skecze, kocham pralnię, burdel, biedronkę Airlines, ale muszę przyznać rację że te skecze są już od 2013 i nawet od końca 2012 roku. Tyle czasu z tym samym programem to chyba już wystarczająco długo aby przyszła pora na zmianę. Wszyscy zmienili się przez ten czas, oni też. Jednak czas najwyższy zakończyć ten rozdział i znów spojrzeć przed siebie.
Ostatnio na profilu oficjalnym zobaczyłam jakąś zaskakującą zmianę u "prowadzącego". Wydaje mi się, że zaczął przyjmować najostrzejszą nawet krytykę z uśmiechem i nie przejmować się nią całkowicie, a nawet się z niej śmiać. Jak ostatnio ktoś mądrze powiedział - krytyka to nie tylko hejty, nie można jej traktować w jednej kategorii. Obawiam się, że krytyka dla nich staje się czymś czym w ogóle nie trzeba się przejmować bo - przecież nigdy nie dogodzi się wszystkim. Jasne! Ale chyba lepiej starać się dogodzić tym bardziej wymagającym niż spoczywać na laurach, bo są rzesze takich, którzy nie wymagają od nas niemal niczego.
Zawsze będę patrzeć na nich z dumą i miłością. Mam nadzieję, że pewnego dnia nie będę musiała się obawiać tego co mają zamiar pokazać. Prowadząc w tym roku Płocką udowodnili jacy potrafią być doskonali - najlepsze prowadzenie ever! Tylko żeby zechciało im się prowadzić swój program i karierę tak jak Płocką lub profil na facebooku ;)
Chciałabym im to powiedzieć, ale nie mnie ich pouczać czy dawać im rady.
Miałam ich za kabaret ambitny i o cudownym poczuciu humoru. Nadal ich za takich mam, ale oni swe ambicje pokazują częściej w internecie, jednorazowo, a coraz rzadziej na scenie.
Kocham Was, wierzę w Was!
Subskrybuj:
Posty (Atom)

















